Dużo płaczę. Czy to źle?

 

 Łzy składają się z wodnego roztworu soli, glukozy i białka, są substancją produkowaną przez gruczoły łzowe, są naturalną ochroną gałki ocznej przed wysuszeniem i zanieczyszczeniami.

Łzy pojawiają się przy najmniejszej okazji, a ty tak naprawdę nie wiesz dlaczego? Cierpisz na suchość oczu? Depresję? Czy są one fizjologiczne, katartyczne czy patologiczne? Oto kilka wskazówek, które pomogą ci zrozumieć, dlaczego płaczesz i czy wymagasz konsultacji lekarskiej.

Suchość oka

Łzy często spływają ci po policzkach, a ty nie jesteś w stanie ich powstrzymać. Jeśli czujesz, że Twoje oczy są suche i podrażnione, być może cierpisz na suchość oczu. Paradoksalne łzawienie jest więc odruchem spowodowanym przez miejscowe zmiany w oku wynikające z tej suchości. Przyczyną zespołu suchego oka jest zbyt mała produkcja łez lub ich nadmierne parowanie. Dochodzi do wysychania spojówki i rogówki, co objawia się jako dyskomfort, pieczenie i suchość.

Łzy emocjonalne, z drugiej strony, są trudniejsze do zrozumienia. Żal, złość, śmiech: to wszystko są uczucia, które wywołują u niektórych ludzi łzawe epizody. To fakt, że kobiety płaczą częściej niż mężczyźni, mimo że trend zmierza w kierunku coraz większej równowagi płci. Badania pokazują, że zanim wejdziemy w okres dojrzewania, nie ma dużej różnicy w częstotliwości płaczu między płciami. Płaczą dzieci, bez różnicy, czy chłopcy czy dziewczynki. Jednak normy kulturowe, narzucają młodym mężczyznom powstrzymywać łzy, by nie eksponować swoich słabości. Kobiety płaczą w obliczu śmierci, choroby dziecka czy rozstania, podczas gdy mężczyźni pozwalają sobie na płacz tylko podczas oficjalnych wydarzeń.

Łzy, aby uwolnić nagromadzone napięcie. Te łzy mają cel terapeutyczny, a nawet katarktyczny. Są to łzy, które dobrze nam robią, służą do oczyszczenia naszych umysłów i są niezbędne dla naszego dobrego samopoczucia poprzez uwalnianie nagromadzonych napięć.  Pozwalamy sobie na łzy, żeby uruchomić złożony biologiczny mechanizm, dzięki któremu lepiej postrzegamy rożne rzeczy.  

Łzy są niewerbalną formą komunikacji. Bardzo ważne jest, aby nie kojarzyć zawsze płaczu z czymś  negatywnym. Płacz nie jest złem samym w sobie, nawet w depresji, ponieważ uczucia są nadal wyrażane. I odwrotnie, pacjent z suchą, pozbawioną łez depresją utrudnia komunikację, ponieważ nie potrafi wyrazić swoich uczuć. Łzy są rzeczywiście narzędziem komunikacji jak każde inne, które trzeba opanować i mądrze wykorzystać. Smutek, złość czy niezadowolenie które nie znajdują ujścia, powodują napięcia w naszych relacjach z innymi. 

Osoby nadwrażliwe są bardziej skłonne do wyrażania swoich emocji, co czasami kończy się łzami. Jest to często złe doświadczenie, nawet jeśli płacz nie jest bardzo częsty. Ważne jest, aby wybić sobie z głowy myśl, że nadwrażliwość to słabość. Wręcz przeciwnie, jest to bardzo naturalny sposób reagowania i komunikowania się z drugą osobą. Nadszedł czas, aby pozbyć się poczucia winy i wyciągnąć chusteczki...

Płacz może przynieść korzyści.

Łagodzi kumulowany stres. Płacz połączony z emocjami przynosi wiele korzyści, pozwala uwolnić zbieraną tygodniami złą energię. Gdy płaczemy nasz organizm wydziela adrenokortykotropinę ( jeden z hormonów stresu) a także prolaktynę i leuenkefalinę, naturalne środki przeciwbólowe. Hormony pomagają nam zwrócić uwagę na to, co tak naprawdę czujemy. Dlatego też głęboki płacz sprawia, że czujemy ulgę.

Łzy szczęścia

Mówimy o emocji czysto pozytywnej, która przyjmuje „negatywny” wyraz, aby się okazać.  Oznacza to, że łzy radości są sposobem na przywrócenie równowagi, gdy emocja, którą odczuwamy jest bardzo silna. Każda kolejna łza zwiększa zaś produkcję endorfin, hormonów szczęścia.

Kiedy jednak łzy stają się częste, pojawia się pokusa, by zastanowić się, czy wszystko jest w porządku. Zawsze musisz zadać sobie właściwe pytanie. Czy czujesz się smutny, jakbyś właśnie stracił kogoś bliskiego, czy czujesz się przygnębiony? Za łzami zawsze kryje się jakaś przyczyna, nawet jeśli nie od razu zdajesz sobie z tego sprawę.

Zadaj sobie pytanie, dlaczego płaczesz i o czym myślałaś, kiedy zaczęłaś płakać. Płaczesz bez przyczyny? Zbiera ci się na płacz z niezrozumiałych powodów. Płaczesz więcej niż zwykle. Masz ochotę płakać. Chciałbyś płakać, ale nie jesteś wstanie, masz „nieme łzy”? Warto ten stan skonsultować z psychologiem bądź lekarzem rodzinnym.